Social Share:

ParisNajlepszą politykę prorodzinną w Unii Europejskiej, która zapewnia zastępowalność pokoleń, ma Francja. Polska natomiast, gdzie polityki prorodzinnej w ogóle brak, ma za to (według Eurostatu) najgorsze perspektywy demograficzne na najbliższe 40 lat.

Tak złe, że na Opolszczyźnie powstała Specjalna Strefa Demograficzna (na 100 kobiet rodzi się tam tylko 108 dzieci). Czy nadal możemy sobie pozwolić na nieprowadzenie polityki prorodzinnej? Podobno nas na to nie stać, ale skoro Węgry i Estonia mogły przeznaczyć ogromne środki na ten cel, bo zauważyły problem, to dlaczego nie my?

A jak jest we Francji? Zaczyna się od becikowego – ponad 900 euro, płatny urlop macierzyński, później wspólne opodatkowanie ze wszystkimi dziećmi, płatny 3-letni urlop wychowawczy. Jak rodzice mają troje dzieci, to jedno z nich może przestać pracować zawodowo i co miesiąc będzie dostawać ponad 800 euro od państwa. Bez względu na dochody rodziny na drugie dziecko dostaje się co miesiąc 126 euro, a na każde kolejne 161. Oczywiście rodziny mniej zamożne mogą się starać o wyższe zasiłki. Do tego dochodzi atmosfera wokół rodzin wielodzietnych. Nikogo nie dziwi chęć posiadania dzieci, a rodzina wielodzietna nie jest od razu postrzegana jako patologiczna, co ma często miejsce w Polsce. Jak się zatem dziwić, że Francuski chcą rodzić dzieci?