Social Share:
fot.-MNStudio-Fotolia.com-dla-Karta-duzej-RodzinyWielodzietni rodzice od blisko miesiąca mogą składać wnioski o wydanie karty dużej rodziny. Zniżki z tytułu posiadania karty nie są na razie imponujące, ale można mieć nadzieję, że zmiany na lepsze to kwestia czasu. Przedsiębiorcy najprawdopodobniej zorientują się niebawem, że liczna rodzina to klient klasy gold, kupuje hurtowo. Ważne by ministerialni urzędnicy byli otwarci na współpracę i podpisywanie nowych umów. Do tej pory o kartę ubiega się 3,6% uprawnionych. Ministerstwo ma nadzieję, że to się zmieni.


Tymczasem blisko miesiąc od startu programu Karta Dużej Rodziny są gminy, które nadal nie uporały się organizacyjnie z przyjmowaniem wniosków lub przyjnmują je tam, gdzie nie powinny.

Czytelnik z Zachodniopomorskiego powiedział, że urzędniczka obiecała wysłać wnioski o karty do Warszawy, gdy uzbiera się 15 rodzin wielodzietnych. Czy dla jednej rodziny opłaca się logowanie do systemu? Nasz rozmówca jest przekonany, ze nigdy w tej gminie nie uzbiera się 15 rodzin, bo ich tam najprawdopodobniej tyle nie mieszka.

Telefonujący z Warszawy zgłaszali problemy z uzyskaniem informacji, gdzie można składać wnioski. Warszawskie urzędy obowiązki związane z kartą przekazały do ośrodków pomocy rodzinie. Czy tam powinny być punkty promocji dużej rodziny?

Może to już czas, by pomyśleć o budowaniu w polskich CENTRÓW RODZINY. Mimo hałaśliwej promocji środowisk antyrodzinnych, wiele gmin zachodnioeuropejskich np. we Francji, Niemczech, czy w Austrii stawia na rodzinę. Dlatego jak grzyby po deszczu wyrastają Centra Rodziny.

To właśnie tam obecni i nowi mieszkańcy mogą uzyskać obszerną informację o ofertach skierowanych do rodzin na terenie danej gminy. Szczególnie mile widziani są młodzi ludzie z dziećmi.

W Centrum Rodziny otrzymają spis żłobków, przedszkoli i szkół. Gminy konkurując o nowych podatników i małych mieszkańców oferują atrakcyjne formy spędzania wolnego czasu, warsztaty rodzinne, wykłady, wspólne wycieczki i zabawy dla najmłodszych. W Centrum Rodziny można dowiedzieć się, czy na terenie gminy działają wolontariusze, którzy pomogą w codziennych pracach domowych. Są też miejsca, gdzie zgłaszają się seniorzy na emeryturze, którzy z czasem stają się „zaadoptowanymi" dziadkami i chętnie zajmują się „wnukami" odciążając czasami na krótką chwilę mamę i tatę.

Centrum Rodziny to również miejsce, gdzie uzyskać można karty rodzinne oferujące zniżki głównie na baseny, do parków rozrywki i muzeów. Tam też można poznać szczegóły dotyczące składania wniosków o przysługujące świadczenia rodzinne, dofinansowania mieszkania i wynajmu, o przejęciu przez gminę opłat za świadczenia edukacyjne i opieki nad dziećmi.

Centra Rodziny mogłyby powstawać równiez u nas. Rozlepianie przez urzędy plakatów zachęcających do meldunku w danej miejscowości z powodów podatkowych nie jest pomysłem bardzo wyszukanym, a niestety coraz częściej powielanym np. w Poznaniu i Tarnowie Podgórnym. Polityka demograficzna i podatkowa gminy wymaga innych narzędzi. Rodzice o tym wiedzą i coraz częściej czują, że razem ze swoimi dochodami i małoletnimi dziećmi są "produktem", o który w sposób szczególny  trzeba zabiegać i o który trzeba dbać.

Więcej nt. idei CENTRUM RODZINY w najbliższych dniach. Zapraszamy do lektury.