Social Share:

fot. Peteri - FotoliaPrzed blisko dwoma laty Jan Pospieszalski opowiadał publicznie, że na długi, majowy weekend wybrał się do Irlandii. Pojechał tam na zaproszenie polskich emigrantów, którzy mieszkali w niedużej miejscowości pod Dublinem.

Gdy dobrze bawił się na zorganizowanym przez nich pikniku, coś nie dawało mu spokoju. Wokół sami Polacy, ale jednak było jakoś inaczej niż w kraju. Dotarło do niego, że na imprezie było bardzo dużo małych dzieci. Wyglądało to tak, jakby właśnie skończyły się lekcje w szkole i ktoś wypuścił uczniów z najmłodszych klas na przerwę.

Polacy w Anglii

Ania z Przemkiem nie wrócą do Polski z Londynu, bo pracuje tylko mąż, a i tak pieniędzy wystarcza na utrzymanie rodziny, drobne fanaberie i wakacje. Mają dwójkę dzieci, podobnie jak wielu Brytyjczyjów wynajmują mieszkanie. Po obliczeniu dochodu na jednego członka rodziny, okazało się, że przysługuje im świadczenie finansowe - dopłata do czynszu (local housing benefit) w wysokości blisko 400 funtów. Na pierwsze dziecko otrzymują zasiłek - child benefit w wysokości 20,50 tygodniowo, na drugie - 13,55, w sumie 136 funtów miesięcznie. Świadczenia na dzieci są powszechne i niezależne od zarobków i oszczędności.

Wzbogacimy Brytyjczyków i nie tylko

W 2010 roku tylko w Anglii i Walii urodziło się 19,7 tysiąca, w 2011 roku – prawie 21 tysięcy, a w 2013 - 21,3 tysiąca dzieci Polaków mieszkających na Wyspach. Szacuje się, że do końca 2014 roku w Wielkiej Brytanii zamieszka już około 200 tysięcy polskich dzieci! Krakowski ekonomista Tomasz Cukiernik wyliczył, że jeśli one wszystkie zostaną w nowej ojczyźnie, to solidnie wzbogacą przyszłe finanse publiczne Londynu. W 2011 roku średnia tygodniowa płaca osoby pracującej w pełnym wymiarze czasu wyniosła w Wielkiej Brytanii 500 GBP brutto. Oznacza to zarobek roczny na poziomie 26 000 GBP. Z tej kwoty osoba pracująca płaciła podatek dochodowy w wysokości 3579 GBP rocznie (20 procent podstawy opodatkowania) oraz składkę ubezpieczeniową 2209 GBP (12 procent podstawy opodatkowania) rocznie.
Poza tym pracodawca zapłaci za pracownika dodatkowe ubezpieczenia krajowe w wysokości 2555 GBP rocznie. Z powyższych wyliczeń wynika, że pracownik dostanie rękę 20 212 GBP, czyli prawie 71 procent, a państwo otrzyma łącznie 8343 GBP, czyli nieco ponad 29 procent całkowitych wydatków pracodawcy z tytułu jego pracy.
Można śmiało oszacować, że razem 200 tysięcy polskich dzieci w ciągu 41 lat pracy wzbogaci brytyjski system finansów publicznych niebagatelną kwotą ponad 161 mld GBP! To niemal trzecia część rocznego budżetu Wielkiej Brytanii! To około 844 mld zł, czyli mniej więcej tyle, ile aktualnie wynosi całkowite zadłużenie publiczne Polski! A przecież po roku 2014 Polki nagle nie przestaną rodzić dzieci w Wielkiej Brytanii.

Karta Dużej Rodziny dobrym sygnałem, czas na ciąg dalszy

Wczoraj - 4 grudnia na sali sejmowej podsumowano prace komisji sejmowych pracujących nad projektem ustawy o Karcie Dużej Rodziny.
To dobre narzędzie polityczne, ale czas na kolejne kroki z obszaru rynku pracy i mieszkalnictwa. Rodzina w Niemczech, która wychowuje piątkę dzieci, w której jedyny żywiciel rodziny zarabia 2 tysiące euro netto, otrzyma Kindergeld w wysokości 988 euro i dodatek mieszkanowy - około 400 euro w zależności od miejscowości, w której mieszka. Dodatek mieszkaniowy można otrzymać nawet na wynajmowane od prywatnej osoby mieszkanie lub dom.

Świadczenia rodzinne nie są tylko i wyłącznie tzw. wsparciem, o którym tak chętnie się mówi. To także comiesięczny zwrot podatku wpłacanego do budżetu państwa w formie VAT (Mehrwertsteuer) i innych obciążeń. Obliczono, że zaspokojenie wszystkich potrzeb dorastającego dziecka w Niemczech i opłacenie za nie kosztów utrzymania mieszkania lub domu, to miesięczny wydatek rzędu blisko 700 euro. Zatem świadczenie wypłacane na dziecko w wysokości 184 euro to unikanie opodatkowania osoby, na której utrzymaniu pozostają dzieci. Oznacza to, że nie jest intencją państwa opodatkowanie wydatków ponoszonych z powodu wychowywania potomstwa. Zwrot podatku dzieje się niejako z góry w postaci przelewu na konto, a nie po oddaniu rocznego zeznania podatkowego.

Może wyjedzie Kraków

Z badań agencji pracy - Work Service wynika, że Polacy będą nadal emigrować za granicę z powodu niskich zarobków w Polsce. Kraje, do których się wybierają to: Niemcy, Wielka Brytania, Holandia, Norwegia i Austria.
Agencja Work Service zbadała, że tylko w 2015 nasz kraj może opuścić nawet 700 tysięcy osób, to tak jakby się spakowali i wyjechali wszyscy mieszkańcy Krakowa.

Rodzina jest ważna

Polacy mówiąc o najważniejszych wartościach w życiu, nadal wskazują na rodzinę. Młodzi małżonkowie chcą mieć dzieci i poczucie bezpieczeństwa w zakresie zatrudnienia i zamieszkania, podobnie jak bardziej dojrzali rodzice wielodzietni. Tym drugim już dzisiaj powinno przysługiwać szczególne traktowanie ze strony państwa, bo jeśli każde ich dziecko (a mają ich np. siedmioro) będzie miało za trzydzieści lat na utrzymaniu jednego emeryta (np. bezdzietnego z wyboru), to znaczy, że w takie rodziny trzeba natychmiast zainwestować, być może nawet tak samo pilnie jak w miejską infrastrukturę.

Wielodzietnych i przyszłych rodziców nie cieszy niskie bezrobocie (w niektórych polskich gminach 3-procentowe), ponieważ w praktyce  często nawet średnia krajowa jest nieosiągalna, a na otrzymywane wynagrodzenie nałożone są realne podatki pośrednie i bezpośrednie w wysokości 70 procent. Czas coś zmienić, czas na kolejne rozwiązania prorodzinne. Obyśmy nie musieli na nie zbyt długo czekać.