rabatydlarodziny new2
Jesteś tutaj: HomeNEWSROOMRATUNKU! Karta Dużej Rodziny, czyli jak wysłać MILION RODZIN do opieki społecznej

RATUNKU! Karta Dużej Rodziny, czyli jak wysłać MILION RODZIN do opieki społecznej

Karta Dużej Rodziny - kids góryJak to często bywa diabeł tkwi w szczegółach. Chcieliśmy dobrze, ale wyszło jak zwykle. Oby tego zdania nie musiał wypowiadać za kilka tygodni minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz odnośnie ogólnopolskiej Karty Dużej Rodziny. Duże rodziny powinny być promowane, a nie stygmatyzowane.

 

Wytyczne

Do jednostek samorządu terytorialnego trafiają wytyczne nt. składania wniosków o przyznanie karty dużej rodziny i ich przyszłej obsługi. Ministerstwo sugeruje, aby starać się nie stygmatyzować rodzin i nie umieszczać punktów obsługi kart w ośrodkach opieki społecznej. We wskazówkach ministerstwo proponuje, by duże rodziny obsługiwali przede wszystkim urzędnicy z urzędów miast i gmin.

Zdaniem prezydenta, wójta i burmistrza

Właśnie teraz, od 16 do 30 czerwca okaże się, którzy prezydenci, burmistrzowie i wójtowie chcą duże rodziny faktycznie promować, a którzy mają dla nich jeden adres - pomoc społeczna. To prawdziwy sprawdzian dla tych, którzy za kilka miesięcy będą chcieli wygrać kolejne wybory. Służby socjalne wykonują w naszym kraju dużo dobrej roboty, ale z pewnością nie są dobrym punktem do obsługi wielodzietnych, którzy dobrze wychowując liczne potomstwo, mają być nie tylko docenieni, ale wręcz reklamowani.

Wynik wtorkowej sondy

Redakcyjna, wtorkowa sonda portalu „KartaDużejRodziny.pl" wykazała, że osoby wyznaczane przez urzędy do przyjmowania wniosków o wydanie kart dużej rodziny pracują często właśnie w miejskich, gminnych, miejsko – gminnych ośrodkach pomocy społecznej, socjalnej i rodzinnej.
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej sfinansuje druk kart, system informatyczny, część prac koordynacyjnych, ale nie zapłaci za bieżącą  pracę urzędników w tym zakresie. W związku z tym pozostawiło samorządowcom wolną rękę co do wyboru osób i miejsca do obsługi karty dużej rodziny.
Dzisiaj już wiemy, że urzędnicy w setkach urzędów, z oszczędności lub braku wyobraźni, będą wysyłać wielodzietnych do pomocy społecznej. Już 17 czerwca część urzędowych telefonistek na hasło „w sprawie karty dużej rodziny" natychmiast podawała telefon do służb socjalnych.

Jak przekonać władze

Jeśli wielodzietni rodzice sami w ciągu najbliższych kilku dni skutecznie nie zaprotestują w swoim miejscu zamieszkania i nie przekonają władz, że miejscowy MOPS, OPR, MGOPR to fatalny adres do obsługi kart, właśnie tam będą zmuszeni chodzić w związku z formalnościami dotyczącymi ogólnopolskich kart. W wielu miejscach nawet 70 - 80 procent rodzin wielodzietnych nie korzysta z zasiłków i usług ośrodków pomocy społecznej. Wielu petentów MOPS-ów" ma nie najlepszą sławę. Fakt ten opisują polscy naukowcy zajmujący się tematyką rodzinną.

Symbol PRO- czy ANTYrodzinny

Przedstawiciele dużych rodzin cieszą się, że oto pojawiło się pozytywne narzędzie, wręcz symbol identyfikacji ich liczącej przecież ponad milion rodzin grupy społecznej. Oby nie była to radość przedwczesna, bo niebawem na wieść o narodzinach trzeciego lub kolejnego dziecka w rodzinie, bliscy będą podpowiadać „o, to teraz będziesz mogła pójść do opieki po tę kartę dla wielodzietnych". Czy o taką PROMOCJĘ rodziny chodzi?

Podpowiadamy – najlepszym miejscem promocji rodzin jest specjalnie utworzone Centrum Rodziny zajmujące się doradztwem w zakresie oświaty, służby zdrowia, nieruchomości, programów dla rodzin, rodzinnych form spędzania wolnego czasu.
Jeśli utworzenie takiego centrum jest niemożliwe, wskazane dla obsługi kart byłoby biuro promocji miasta, gminy, sekretariat gminy, wydział ds. społecznych lub biuro ds. rodziny.
Więcej o tym temacie: http://kartaduzejrodziny.pl/newsroom/219-karta-duzej-rodziny-promujaca-czy-etykietujaca.html

zdjcie kliknij

Go to top