Social Share:
sorento2012Rozpoczynamy krótkie omówienie rynku aut dla rodzin. Wybierając marki i modele stawiamy już na sam początek kilka warunków – importer musi działać w Polsce, pojazd powinien pomieścić (co nie zawsze równa się z homologacją, bo praktyka bywa różna od teorii) minimum pięć osób, a najlepiej posiadać wersję siedmiomiejscową.
Z tego względu nie wykluczamy na przykład nadwozia kombi i SUV-ów, ale sporo napiszemy też o vanach i multivanach.
Przegląd rozpoczynamy od dwóch marek zdobywających coraz szerszą rzeszę zwolenników ze względu na odpowiedni stosunek ceny do jakości. Hyundai i Kia, bo o nich mowa, to w skali globalnej jeden koncern, mający podobne samochody, jednak w Polsce obie firmy żarliwie rywalizują o klientów, zresztą z niezłym skutkiem. Mimo że samochody mają rodowód koreański, to jednak coraz więcej modeli ma cechy europejskie i już nikogo nie dziwią zwycięstwa w testach porównawczych Auto Świata czy Motoru z Fordami czy nawet Volkswagenami.
Cee'd na olej napędowy
Jedna ogólna uwaga. Jak nieoficjalnie usłyszałem od przedstawicieli jednego z tych koncernów, era dobrych aut koreańskich rozpoczęła się od wprowadzenia na rynek Kii cee'd i Hyundaia i30, czyli od początku 2007 roku. Wcześniej tworzone pojazdy odbiegały jakością od tych z „nowszych czasów" – to bardzo ważna uwaga dla osób chcących nabyć pojazd używany.
Przegląd zaczynamy od segmentu C, gdzie możemy kupić nową Kią cee'd kombi już za 52 990 zł. W wersji standardowej mamy do dyspozycji między innymi radio CD MP3, komputer pokładowy, kilka poduszek powietrznych, relingi dachowe. Za klimatyzację dopłacimy w tej opcji 3500 zł. Bagażnik mieści 528 litrów, więc całkiem sporo. Do wyboru są dwa silniki benzynowe i trzy Diesle. Polecamy szczególnie jednostki na olej napędowy, charakteryzujące się dobrymi wynikami spalania. Cee'd ma siedmioletnią gwarancję (do limitu 150 000 kilometrów), ale tutaj trzeba zwrócić uwagę na wyłączenia. Jednak jeśli brać pod uwagę relację cenę do jakości – auto naprawdę znakomite.
SUV a napęd na cztery koła
Ceny dużego SUV-a o nazwie Sorento zaczynają się od 117 700 zł. Za wersję siedmiomiejscową – siedziska składają się 50/50 z manualną klimatyzacją dopłacimy 2500 zł. Właśnie w tej opcji pojemność bagażnika wyniesie 258 litrów (w wersji pięciomiejscowej około dwa razy więcej). Do wyboru mamy dwa silniki Diesla i jeden benzynowy, a za bardzo luksusową wersję można zapłacić nawet prawie 200 000 zł. No, ale mamy wtedy do dyspozycji między innymi panoramiczny dach, podgrzewanie kanapy drugiego rzędu, system monitorowania martwego punktu w lusterkach, nawigację z kamerą cofania, tempomat (utrzymuje ustaloną prędkość bez dotykania pedału gazu), czy autoalarm. Warto także zadbać o napęd na cztery koła. Pojemność baku wynosi 70 litrów, a auto robi bardzo pozytywne wrażenie z zewnątrz.
Wielkim powodzeniem cieszy się nieco mniejszy SUV o nazwie Sportage. Niestety, nie ma on wersji siedmiomiejscowej. W minimalnej opcji wyposażeniowej pojazd kosztuje niecałe 70 000 zł. Ale uwaga – paradoksalnie nie każdy SUV zapewnia napęd na cztery koła i tak jest również w tym przypadku. Owszem, można doposażyć auto w to udogodnienie, ale za 8000 zł i to tylko w części wersji silnikowych. Nie zmienia to jednak oceny, że za tę kwotę samochód jest warty rozważenia zakupu, szczególnie dla rodzin, których drogi dojazdowe do domu są szutrowe, a w okresach deszczu i pluchy zamieniają się w małe grzęzawiska z wybojami.
Piękne Santa Fe
Podobną ofertę posiada Hyundai będący notabene w strukturze światowej koncernu marką nadrzędną wobec Kia. Stąd na przykład szybciej mieliśmy premierę nowej i30 niż cee'da. Uwzględniając upust 6000 zł, model i30 kombi można nabyć już za 54 400 zł. Gwarancja obowiązuje przez pięć lat, lecz bez limitu kilometrów. Do wyboru są podobne silniki jak w przypadku Kia. Co ciekawe, już najniższy poziom wyposażenia zawiera w standardzie klimatyzacje manualną. Aby opisać różnice w stosunku do cee'da trzeba by rozpisać samochodu w detalach, zachęcamy więc do wizyt w salonach.
Hyundai posiada w swojej gamie trzy SUV-y: ix35, Santa Fe oraz ix 55. Zacznijmy od końca. Największy ix55 dostępny w wersji siedmiomiejscowej nie pozostawia wyboru co do silnika, ale trzylitrową jednostkę Diesla należy jak najbardziej ocenić pozytywnie. Cena - 214 000 zł, gwarancja trzyletnia, pojemność bagażnika wynosi prawie 600 litrów.
Model Santa Fe, w którym notabene jestem zakochany od pierwszego testu (nawiasem – w przypadku aut nie wyznaję monogamii) jest też dostępny tylko na olej napędowy, ale za to w dwóch odmianach silnikowych. Można go nabyć w wersji pięcio jak i siedmioosobowej, a ceny wahają się od 129 900 zł (137 900 zł najtańsza wersja z napędem na cztery koła) do 190 900 zł. W standardzie mamy już dwustrefową klimatyzację z jonizatorem i systemem odszraniania (z nawiewem klimatyzacji dla trzeciego rzędu foteli), kamerę cofania, system wspomagający ruszanie po górę, czy automatyczne ryglowanie drzwi. Gwarancja wynosi pięć lat bez limitu kilometrowego. Pojemność bagażnika w wersji dla siedmiu ludzi to aż 516 litrów.
Demo w dobrej cenie
Najmniejszy ix 35 można już kupić (licząc rabat) za 66 100 zł (z napędem na dwa koła). Jeśli chcemy jeździć silnikiem benzynowym z napędem na obie osie trzeba już wyszukać na karcie o 6000 zł więcej. Do wyboru pięć silników, niestety nie ma wersji siedmioosobowej. Pojemność bagażnika wynosi 465-591 litrów, gwarancja liczy pięć lat bez limitu kilometrów.
Oprócz wymienionych pojazdów w ofercie Hyundaia widnieje jeszcze model H1. Nie jest o nim zbyt głośno, bo przedstawiciele koncernu sami sobie zdają sprawę, że to produkt średniej jakości. W wersji typowo osobowej można skorzystać tylko z 2,5-litrowego Diesla o mocy 170 KM za 143 400 zł. Jednorazowo może nim pojechać kierowca i siedmiu pasażerów. Za to miejsca na bagaże jest sporo – 851 litrów. Pozostałe wersje bardziej służą do celów firmowych mając tzw. pakę z tyłu i zabierając na pokład 3-6 osób (łącznie z prowadzącym auto). Pozwalają jednak na zapełnienie „bagażnika" nawet do pojemności 4308 litrów. Co ciekawe, wersje demonstracyjne H1 można nabyć już za 90 000 zł.
Dodajmy, że wszystkie opisywane nowe samochody mają w standardzie mocowanie fotelików ISOFIX, ABS, czy wspomagania kierownicy.