Social Share:
Z domowego frontu (cz.III)
Czas tworzenia prezentów nastał. Tak się jakoś stało, że harcerki lepiej są widziane na harcerskim opłatku z wytworzonym własnoręcznie arcydziełem. Podobnie w klasie Doroty. W tym roku dodam, bo sytuacja jest wyjątkowa.
Powszechnym zwyczajem stało się obdarowywanie się ostatniego dnia przed Świętami Bożego Narodzenia prezentami - dzieci losują, młodzież losuje: kto komu, rodzice ustalają kwotę i kupują coś tam. Takie "coś tam", które najczęście mieści się w ustalonej kwocie i na tym kończą się jego zalety.
W tym roku ktoś na zebraniu u Tośki rzucił pomysł, żeby porozmawiać z dziećmi, czy nie byłyby skłonne zamiast kupowania sobie nawzajem prezentów, przeznaczyć tych funduszy na jedną ze znanych i sensownych fundacji, robiących dużo dobrego dla chorych dzieci. Dyskusja wśród rodziców była burzliwa i wielu było sceptycznie nastawionych do pozbawiania własnego dziecka "cennego" podarunku od kolegi z ławki. Dzieci były jednomyślne - nie. Nie ukrywały, że trochę będzie przykro na klasowej wigilii bez podarków, ale i tak zdecydowały, że wesprą fundację. Ponieważ rozmawialiśmy o tym w domu, Dorota podchwyciła pomysł i na własną rękę rzuciła go w swojej klasie. Gimnazjaliści już nie tak hurraoptymistycznie, ale jednak po długich debatach postanowili, że część kwoty przeznaczą na szczytny cel, za resztę robią sobie własnoręcznie jakiś drobiazg.
No i właśnie teraz, jako że zbliża się czas klasowego i harcerskiego składania życzeń, nasz dom zamienił się w wytwórnię uroczych drobiazgów. Moje, całkiem przeciętnie uzdolnione plastycznie, córki snują plany zrobienia czegoś wyjątkowego i najpiękniejszego, a potem przymierzają to do własnych możliwości i jeszcze konfrontują z szarą rzeczywistością w postaci mamy, która ma albo nie ma, dostarczy albo nie dostarczy niezbędne materiały.
Muszę przyznać, że sama w ogóle plastycznie nieuzdolniona, angażuję się maksymalnie i z ochotą. Robienie dwukolorowej świeczki ozdobionej suszonymi plasterkami cytryny albo debatowanie bardzo poważne o kolorach esów-floresów na pudełeczku na skarby, stanowi miłe oderwanie od przyziemnych problemów dnia codziennego. A najlepsze jest to, że ponieważ to nie ja jestem głównym wykonawcą, nie ja również będę musiała zająć się resztkami dwukolorowej świeczki, która w kuchni jest wszędzie w postaci miło zastygniętych wzorków. Delikatnie, ale stanowczo wyrażam swoje stanowisko w sprawie sprzątania po - i o dziwo zostaje to przyjęte ze zrozumieniem. No, dobrze, widocznie twórczość artystyczna poprawia szeroko pojęte obyczaje, mam nadzieję, że wszystkie efekty tych działań przejdą nasze najśmielsze oczekiwania.
Tymczasem ktoś za nogę ściąga mnie jednak w zgrzebną codzienność - od dłuższej chwili Stefa ciągnie mnie za nogawkę i bardzo stanowczo domaga się: Am! Jasne, od niej w tym roku nikt nie oczekuje zrobionej własnoręcznie na szydełku łapki do garnków. A czas na wieczorną owsiankę dawno minął.
Jak kupować auto dla rodziny

Jak kupować auto dla rodziny

02-07-2015 MOTORODZINA Tomasz Czarnecki - avatar Tomasz Czarnecki

Poproszę ładny, tani i bezawaryjny – praktyka kupowania samochodu nierzadko przypomina wizytę w sklepie. Tymczasem lekkomyślny wybór pojazdu dla całej rodziny może jednak mieć opłakane konsekwencje, zarówno dla portfela rodzinnego, jak i komfortu przemieszczania się z miejsca na miejsce. Mamy nadzieję, że czytając tę rubrykę pozwolimy naszym Czytelnikom uniknąć koszmarnych...

Czytaj więcej
NOWE PRZEPISY - dzieci w fotelikach - NAJWAŻNIEJSZE informacje

NOWE PRZEPISY - dzieci w fotelikach - NA…

20-05-2015 MOTORODZINA na podst. policja.pl - avatar na podst. policja.pl

Zmieniły się przepisy dotyczące przewożenia dzieci w fotelikach. PONIŻEJ tylko NAJWAŻNIEJSZE informacje. 

Czytaj więcej
Nawigacja - użyteczny gadżet

Nawigacja - użyteczny gadżet

27-04-2015 MOTORODZINA Tomek Czarnecki - avatar Tomek Czarnecki

Nie trzeba nikomu tłumaczyć, co oznacza oszczędność choćby 15 cennych minut podczas rodzinnej jazdy samochodem. Wiemy, jak się jeździ autem po mieście w godzinach szczytu. Nawet z najgrzeczniejszymi dziećmi świata to prawdziwy wyczyn. Nawigacja służy, by teoretycznie do celu dojechać szybciej i bezproblemowo. Skąd więc tyle narzekań na te urządzenia?

Czytaj więcej
Fakty i mity o fotelikach samochodowych

Fakty i mity o fotelikach samochodowych

08-03-2015 MOTORODZINA Tomasz Czarnecki - avatar Tomasz Czarnecki

Panie doktorze źle ze mną, co innego widzę, co innego słyszę, a co innego czytam. W duchu dowcipu z brodą można opisać przygody wielu rodziców kupujących fotelik samochodowy. Opinii jest bardzo wiele i często są one sprzeczne ze sobą. Postanowiliśmy trochę uporządkować najważniejsze wiadomości, rozpatrując te "najprawdziwsze prawdy" i prawdy...

Czytaj więcej
Niepotrzebne wyposażenie samochodu?

Niepotrzebne wyposażenie samochodu?

01-03-2015 MOTORODZINA Tomek Czarnecki - avatar Tomek Czarnecki

Samochód to już nie tylko cztery koła, kierownica i silnik. Sprzedawcy namawiają nas do zakupu różnego rodzaju opcji, z których część jest szczególnie przydatna podczas podróży z dziećmi, inne stanowią zbędny wydatek.

Czytaj więcej
Auto - jak zaoszczędzić 2000 zł?

Auto - jak zaoszczędzić 2000 zł?

19-02-2015 MOTORODZINA Tomek Czarnecki - avatar Tomek Czarnecki

Za czasów pierwszej młodości, udawanie Hołowczyca czy Vettela za kierownicą mogło być jeszcze w pewien sposób usprawiedliwione. Jednak będąc rodzicem, należy przede wszystkim dowieźć familię bezpiecznie. Bezpiecznie i najlepiej tanio, by odzyskać kolejne kilka złotych do domowego budżetu. 

Czytaj więcej
Rodzinne auto po koreańsku

Rodzinne auto po koreańsku

03-02-2013 MOTORODZINA Tomek Czarnecki - avatar Tomek Czarnecki

Rozpoczynamy krótkie omówienie rynku aut dla rodzin. Wybierając marki i modele stawiamy już na sam początek kilka warunków – importer musi działać w Polsce, pojazd powinien pomieścić (co nie zawsze równa się z homologacją, bo praktyka bywa różna od teorii) minimum pięć osób, a najlepiej posiadać wersję siedmiomiejscową.

Czytaj więcej