Social Share:

fot.Anatoliy Samara-fotoliaO różnicach w metodologii obliczania liczby ludności przez Główny Urząd Statystyczny a Eurostatem mówi się nie od dzisiaj. Czy polscy emigranci to mieszkańcy Polski?

Nie trzeba mieć wyższego wykształcenia, wystarczy rozejrzeć się wśród znajomych, by znaleźć odpowiedź – NIE. Emigranci są na emigracji, ponieważ tam znajdują pracę, płacą podatki, wynajmują mieszkania i domy. Nie wpłacają składek do ZUS, tylko do ubezpieczycieli w swoim miejscu zamieszkania.

Jak podaje dzisiejsza „Rzeczpospolita" dane Eurostatu są jednoznaczne - w Polsce mieszka około 36 milionów Polaków, a będzie nas jeszcze mniej. Ten niski poziom ludności mieliśmy odnotować dopiero za dwadzieścia lat. Dla zagranicznych inwestorów jest bardzo atrakcyjny niski poziom płac. Jeśli wystarczy 2 tys. złotych brutto – około 500 euro, by pracownik, zgodnie z polskim prawem, pracował tygodniowo 40 godzin, to po co płacić więcej. Inwestycja obliczona nawet na 5-10 lat może pozwolić zaoszczędzić zagranicznej firmie dziesiątki milionów. Co potem? Być może pustynia.

Uwzględniając liczbę emigrantów w prognozach GUS, okaże się, że w najbliższych latach nad Wisłą będzie żyło mniej niż obecnie aż 7 milionów naszych rodaków. Polska będzie się też starzeć. "Osoby w wieku 65 lat i więcej będą stanowiły w 2050 r. prawie 1/3 populacji, a ich liczba wzrośnie o 5,4 mln w porównaniu z 2013 r. Kobiety w wieku rozrodczym w 2050 r. mają stanowić 62 proc. stanu z roku wejściowego" – wylicza GUS.