Social Share:
Fot. Kzenon2Jesteśmy krótko po wyborach samorządowych. W wielu urzędach dyskutuje się dzisiaj na temat rozwiązań w polityce rodzinnej. Poszukiwane są nowe programy, ulepszane te już realizowane.

W mediach pojawił sie temat Nysy i planowanego uruchomienia bonu edukacyjnego, na który gmina przeznaczy 4 procent budżetu. Dla wielu samorządów to zbyt duże koszty. Można rozważać wprowadzanie tego niezwykle cennego rozwiązania etapami.

Warunki opieki nad dziećmi
Najważniejsze wydają się rozwiązania, dzięki którym rodzice mają wybór. Sposób godzenia życia zawodowego i rodzinnego to dla wielu matek źródło radości lub frustracji. Trzeba starać się wypracować najlepszy dla konkretnej sytuacji domowej i rodzinnej model.

Mama w domu
Istnieje w Polsce mnóstwo tradycyjnych rodzin, w których kobieta wybiera po urodzeniu dziecka urlop macierzyński, rodzicielski, wychowawczy, czasami rezygnuje z pracy, żeby zostać z dzieckiem aż do momentu, kiedy to pójdzie do zerówki. Często w tym czasie pojawia się kolejne dziecko. Żle się dzieje, jesli nachalnie promowany jest tylko jeden model, w którym zaraz po urlopie macierzyńskim kobieta powinna wracać do pracy.

Mama idzie do pracy
Często praca daje kobiecie olbrzymią satysfakcję i dobry dochód. Jednak w wielu polskich rodzinach kobieta wraca do pracy nie dlatego, że chce, ale dlatego, że musi ze wzgledów finansowych. Jedna pensja nie wystarcza. Dla tych rodzin konieczne jest stworzenie oferty żłobków, przedszkoli, sieci opiekunek i być może bonu edukacyjnego.

Bon edukacyjny i wybór
Bon edukacyjny przyznawany rodzicom dzieci w wieku od dwóch do 6 lat może pomóc. Czasami połowę zarobków matki lub ojca przeznacza się na opłacenie opiekunki lub żłobka. Bon w wysokości 500 złotych pozwoliłby na wybór - zostać w domu, czy iść do pracy. Jeśli będzie go można wykorzystać na dowolny cel, tak jak planuje projekt z Nysy, z punktu widzenia rodzica rozwiązanie wydaje się być bardzo dobre.

Dla kogo?
Wszystko zależy od chęci wprowadzania nowych rozwiązań prorodzinnych, możliwości finansowych, skali zagrożenia kryzysem demograficznym w danej gminie. Nysa planuje bon edukacyjny na każde dziecko od dwóch do 6 lat. Inne gminy mogą zawężać kryteria. Można  wprowadzić to rozwiązanie dla rodziców dwójki dzieci w wieku do sześciu lat. Takie rozwiązanie istnieje w Niemczech dla świadczenia o nazwie Geschwisterbonus - bonus dla rodzeństwa.

Bon edukacyjny nie powinien być powiązany z dochodami rodziny. Sytauacja jest najlepsza w przypadku, gdy świadczenie jest powszechne.

cdn.